Był ważny w moim psim życiu. Nauczył mnie dużo.
Moja Pani, Marianna pokochała mnie od razu. No, prawie od razu. Wzięła mnie od mamy do swojego domu. A tam czekał na mnie On. Sasza.

Był przewodnikiem stada, samcem Alfa. Owczarkiem niemieckim. Polubiłem go. Pokazał, jak jeść kość, i co można z nią zrobić. Jak chodzić na spacer. Jak, i na kogo szczekać.


Jak zachorował, i opiekowała się nim Marianna, wspierałem Saszę. Miał mądre spojrzenie. Potem odszedł, i zostałem z Marianną i Małym Panem, który jest moim Bratem.


Dodaj komentarz